| autorka |
Anna Soczawa, uczęszczająca do klasy 6b, napisała swoją powieść „Cienie nieśmiertelnych NOWA” i wydała ją.
W krótkim wywiadzie udzielonym mgr Ilonie Kowalczyk opowiedziała o powstaniu książki oraz o dalszych planach związanych z pisaniem.
ILONA KOWALCZYK:
Skąd wziął się pomysł na napisanie książki?
ANNA SOCZAWA:
| pierwsza powieść |
W kwietniu 2011 roku postanowiłam napisać swoje pierwsze opowiadanie i opublikować je w Internecie. Na początku traktowałam to jak zabawę.
Myślałam, że nikt nie będzie tego czytał. Później jednak okazało się, że ludzie polubili mój styl pisania, a ja odkryłam, że sprawia mi to niesamowitą przyjemność.
Postanowiłam wziąć się za coś większego niż opowiadanie, dlatego spróbowałam napisać swoją pierwszą powieść.
ILONA KOWALCZYK:
Ile czasu zajęło Ci napisanie tej powieści?
ANNA SOCZAWA:
Pisanie wbrew pozorom to niełatwa i czasochłonna sztuka. Musiałam godzić szkołę, zajęcia dodatkowe i inne obowiązki z pisaniem. Tak więc zajęło mi to około ośmiu miesięcy.
ILONA KOWALCZYK:
Czy wydana przez Ciebie powieść będzie miała jakąś kontynuację, czy też jest to wydanie jednotomowe?
ANNA SOCZAWA:
Chciałabym napisać ciąg dalszy przygód głównej bohaterki, dlatego zaczęłam pisać drugą część. Mam w planach cztery tomy.
ILONA KOWALCZYK:
Skąd czerpałaś inspirację do napisania książki?
ANNA SOCZAWA:
Inspirację czerpałam tak naprawdę z różnych książek fantasy i przygodowych. Z kolei bohaterów tworzyłam po części na podstawie codziennych obserwacji uczniów naszej szkoły, połączonych z moimi własnymi wyobrażeniami.
Postać Ann powstała z połączenia wszystkich tych cech, które chciałabym mieć, ale nie mam.
ILONA KOWALCZYK:
Gdzie można zakupić Twoją książkę?
ANNA SOCZAWA:
Książkę można nabyć bezpośrednio u mnie oraz na stronie internetowej www.cienie-niesmiertelnych-ksiazka.blog.onet.pl.
Strona ta została stworzona z myślą o moich internetowych czytelnikach (których uzbierało się całkiem sporo), którzy chcieliby nabyć moją powieść poprzez przesyłkę pocztową.
ILONA KOWALCZYK:
W ilu egzemplarzach ukazała się książka?
ANNA SOCZAWA:
Początkowy nakład wynosił 50 egzemplarzy. Pieniądze, które uzbieram ze sprzedanych książek chcę przeznaczyć na dodruk.
Planuję też wysłać książkę do innych wydawnictw, które zechcą ją wydać w większym nakładzie.
Cóż… Nie pozostaje nic innego, jak zachęcić wszystkich do lektury i z niecierpliwością oczekiwać będziemy na kolejne tomy.