Bo też piękna, ale przecież zwyczajna na co dzień aula, zamieniła się za sprawą oświetlenia, dekoracji i kostiumów w jakieś magiczne miejsce.
| Kopciuszek |
Na scenie przedstawiono dwie wersje dwóch popularnych baśni- „Kopciuszka” i „Śpiącej Królewny”, tyle że w niecodziennej aranżacji.
| Śpiąca królewna |
Za pierwszym razem była to pantomima. Aktorów wspomagała młoda widownia, tworząc tzw. tło akustyczne. Z całej duszy naśladowano więc stukot końskich kopyt ciągnących karetę, bicie zegara o północy, pukanie do drzwi itp. Wszyscy bawili się doskonale.Nie obyło się oczywiście bez wspólnego śpiewania nastrojowej piosenki.
Jeszcze więcej entuzjazmu wzbudziły żartobliwe wersje obu baśni. Salwami śmiechu kwitowano zaskakujące zakończenia historii Kopciuszka i Śpiącej Królewny.
Miarą sukcesu były dla młodych aktorów skandowane przez całą salę słowa:” Jeszcze, jeszcze, jeszcze” .